Lista najczęściej zadawanych pytań - ubezpieczenia komunikacyjne auto-casco (AC)
Lista najczęściej zadawanych pytań - ubezpieczenia komunikacyjne auto-casco (AC)
Przed czym może chronić ubezpieczenie AC?
Przed uszczerbkiem w majątku, jakie poniesie posiadacz pojazdu, jeżeli auto zostanie skradzione, okradzione lub uszkodzone a szkoda nie może być pokryta z ubezpieczenia innej osoby,
Kto lub co może być sprawcą szkody ?
Sam właściciel lub inny kierujący jego pojazdem jeżeli ubezpieczenie nie jest ograniczone do odpowiedzialności wyłącznie za:
szkody spowodowane przez właściciela pojazdu lub właściciela i jego współmałżonka w wyniku nieostrożnego parkowania, zderzenia z innym pojazdem, przedmiotem, zwierzęciem, potrącenia osoby; szkody wyrządzone przez osobę trzecią, często nie znaną (np. wyrzucenie przedmiotów na pojazd, zarysowanie, uszkodzenie innym pojazdem i odjechanie z miejsca zdarzenia), szkody powstałe w następstwie różnych żywiołów, np: pożar, powódź, piorun, wybuch, huragan.
Czy można od AC ubezpieczyć cudzy samochód?
Można, ale tylko wtedy, ubezpieczający ma tzw. interes ubezpieczeniowy, tj. gdy szkoda w pojeździe może dotknąć majątku danej osoby a ogóle warunki ubezpieczenia przewidują możliwość zawarcia umowy przez użytkownika pojazdu (najemcę, dzierżawcę, leasingobiorcę) i na jego rzecz; często bowiem zakłady ubezpieczeń dozwalają na zawarcie umowy wyłącznie z właścicielem pojazdu a umowy zawarte z użytkownikiem pojazdu są zawierane na rzecz właściciela pojazdu
Jeżeli ogóle warunki ubezpieczenia dopuszczają możliwość zawarcia umowy jedynie z właścicielem pojazdu, wówczas zakład ubezpieczeń może uchylić się od odpowiedzialności z danej umowy (Uchwała SN z dnia 23 września 1992r.sygn.akt III CZP 105/92, Wokanda 1992/12/5). Zgodnie z tezą tej uchwały: "błąd ubezpieczyciela co do faktu, że ubezpieczający jest właścicielem samochodu, może odpowiednio do okoliczności uzasadniać uchylenie się przez niego od skutków prawnych oświadczenia woli zawarcia umowy auto-caco (art.84 k.c.) tylko wówczas, gdy ogólne warunki takiego ubezpieczenia dopuszczają możliwość wstąpienia w stosunek ubezpieczenia jedynie z właścicielem samochodu, bądź, gdy odpowiednie zastrzeżenie uczyniono w umowie"
Jeżeli ubezpieczane auto miało wcześniej kilku właścicieli a obecny nie posiada dokumentów upewniających go, że auto nie było wcześniej skradzione, ubezpieczający powinien liczyć się z tym, że jeśli zakład ubezpieczeń zastrzegł zawarcie umowy z właścicielem, to ujawnienie faktu wcześniejszej kradzieży auta pozwoli zakładowi ubezpieczeń odmówić odszkodowania.
Czy zawarcie umowy AC uprawnia nabywcę pojazdu w złej wierze do odszkodowania za kradzież pojazdu?
Nie:
" Nabywcy samochodu w złej wierze, mimo zawarcia umowy ubezpieczenia auto-casco, nie przysługuje od ubezpieczyciela odszkodowanie za skradziony pojazd. Zawartą bowiem poprzez posiadacza w złej wierze umowę ubezpieczenia należy uznać za nieważną z powodu jej sprzeczności z zasadami współżycia społecznego.
(wyrok Sądu Apel. W Poznaniu, z dnia 25 czerwca 1997r. I ACr 50/9, OSA 1998/7-8/27)
(dobrą wiarę nabywcy wyłącza niezachowanie przez niego przyjętej w danych warunkach staranności przy zakupie samochodu.
Czy zakład ubezpieczeń zapłaci za szkody powstałe w każdym miejscu?
tak, jeśli umowa przewiduje również odpowiedzialność za szkody powstałe na terytorium innych państw, często jednak obejmuje ryzyko szkód powstałych na terenie Polski a dopiero za opłatą dodatkowej składki zakres miejsca szkody jest szerszy,
nie, jeśli w umowie ubezpieczenia ograniczono odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń do szkód powstałych w miejscach strzeżonych (ograniczenie dotyczy najczęściej ryzyka kradzieży pojazdów drogich, należących do grupy wysokiego ryzyka),
Czy zakład ubezpieczeń pokryje pełne straty, poniesione w związku z daną szkodą?
Nie pokryje strat powstałych w wyniku utraconych korzyści, jakie mogą powstać w związku z brakiem pojazdu, np. utrata dochodów, przerwany lub opóźniony urlop,
Nie pokryje kosztów wynajmu pojazdu zastępczego, chociaż niektóre towarzystwa proponują pokrycie tego kosztu.
Czy szkody związane z samym pojazdem zostaną w pełni pokryte?
Tak, jeżeli umowę ubezpieczenia zawarto w zakresie pełnym, tj. obejmującym wszystkie ryzyka, jakie mogły być objęte odpowiedzialnością zakładu ubezpieczeń.
Wybierając wariant ubezpieczenia (często zakłady proponują wiele wariantów) należy zwrócić uwagę, czy zależy nam na ubezpieczeniu od wszystkich ryzyk?, może ze względu na wiek lub zabezpieczenia pojazdu nie zależy nam na ryzyku kradzieży; ubezpieczenie bez opcji kradzieży będzie znacznie tańsze Tak, jeżeli umowa nie zawiera ograniczeń dotyczących osób, jakie mogą być kierującymi pojazdem lub wieku tych osób i jeśli nie zachodzą przesłanki wyłączające lub ograniczające odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń,
Bardzo ważną częścią o.w.u. jest rozdział poświęcony wyłączeniom odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń; z zapisami tego punktu umowy ubezpieczający powinien się koniecznie zapoznać jeszcze przed zawarciem umowy; są bardzo istotne, albowiem w każdym przypadku zaistnienia szkody w sytuacji wymienionej w danym wyłączeniu, zakład ubezpieczeń nie wypłaci odszkodowania, jako że zawarta umowa nie obejmuje ryzyk wymienionych w wyłączeniach.
Najczęściej występujące wyłączenia to: brak prawa jazdy, nietrzeźwość kierującego, brak ważnego badania technicznego, pozostawienie dowodu rej. w pojeździe, szkody eksploatacyjne, opóźnione zgłoszenie szkody (często zastrzega się 24 godziny na zgłoszenie kradzieży i 3 dni na zgłoszenie innej szkody), brak dokumentów własności pojazdu (od daty pierwszej rejestracji), brak kompletów oryginalnych kluczyków do pojazdu, ale także szkody powstałe w warsztacie, komisie ...
agent powinien nie pytany omówić wszystkie wyłączenia. Tak, jeżeli sumę ubezpieczenia określono w wartości nie niższej niż wartość pojazdu, tj. nie doszło do niedoubezpieczenia, kiedy to zakład ubezpieczeń stosuje zazwyczaj zasadę proporcji.
Niedoubezpieczenie: to określenie sumy ubezpieczenia w wartości niższej niż wartość pojazdu;
zasada proporcji: to obniżenie odszkodowania w takiej proporcji, jaka wynika ze stosunku sumy ubezpieczenia do ubezpieczonej wartości pojazdu.
Tak, jeżeli ubezpieczenie nie zastrzega potrącenia amortyzacji.
Amortyzację, czyli procentowy ubytek wartości, zakłady ubezpieczeń potrącają w szkodach częściowych aut mających zazwyczaj nie mniej niż 3 lata, wysokość potrąceń bardzo różna,
Tak, jeżeli w umowie nie zastrzeżono potrącenia "udziału własnego". Udział własny to procentowo lub kwotowo określona wysokość potrącenia z odszkodowania w każdej zgłoszonej szkodzie, w drugiej i następnych szkodach albo w każdej, przy czym w każdej następnej odpowiednio większa; rozpiętości w określeniu wysokości udziału własnego są bardzo duże od 5 do 50%.
Tak, jeżeli szkoda jest pierwszą w danym okresie ubezpieczenia lub jeżeli umowa nie przewiduje wyczerpywania sumy ubezpieczenia.
Warunki ubezpieczenia często przewidują umniejszenie sumy ubezpieczenia, po każdym zgłoszeniu szkody częściowej; dlatego często może nie warto zgłaszać niewielkiej szkody (także z powodu zmniejszenia uprawnień do obniżki składki) albo, po otrzymaniu odszkodowania zawrzeć uzupełniające ubezpieczenie, tzw. doubezpieczenie do pełnej wartości pojazdu
Dlaczego, wartość pojazdu obliczona przez towarzystwo przy kalkulacji odszkodowania znacznie różni się od kwoty, na jaką zawarto ubezpieczenie (suma ubezpieczenia) i od jakiej opłacono składkę?
Najczęściej nie można zakładowi ubezpieczeń postawić z tego tytułu zarzutu, czyni to w majestacie prawa, bowiem wysokość odszkodowania za szkodę majątkową nie może być wyższa od poniesionej szkody, co wynika bezpośrednio z przepisów ustawy o działalności ubezpieczeniowej.
Suma ubezpieczenia - to kwota, na jaką ubezpieczono dany pojazd i górna granica odpowiedzialności odszkodowawczej zakładu ubezpieczeń. Powinna odpowiadać rzeczywistej wartości pojazdu. Jeśli jednak rzeczywista wartość pojazdu jest niższa od sumy ubezpieczenia, zakład ubezpieczeń, na mocy powołanych przepisów, jest uprawniony do wypłaty odszkodowania (za szkodę całkowitą) w wysokości wartości rzeczywistej a nie w wysokości sumy ubezpieczenia.
Niższa wartość pojazdu obliczona przy odszkodowaniu jest często wynikiem zmniejszenia się wartości pojazdu, im dłuższy czas upłynął od zawarcia ubezpieczenia do zgłoszenia szkody, tym wyższy będzie ubytek wartości auta; w przypadku niektórych nowych samochodów, to nawet 30-40%, często jednak towarzystwa ubezpieczeniowe, mając oparcie w przepisach, zaniedbują czynność dokładnego oszacowania wartości pojazdu, zwłaszcza, że szacunku dokonuje agent, osoba zazwyczaj nie posiadająca takiej wiedzy technicznej, jaką posiada likwidator, dokonujący obliczenia wartości pojazdu przy ustalaniu wysokości odszkodowania. Pożądaną metodą byłoby zawieranie umów na podstawie ocen technicznych pojazdów, wykonanych na zlecenie ubezpieczającego lub zakładu ubezpieczeń. Ta zasada jest jednak stosowana wyłącznie w przypadku nietypowych pojazdów, których ceny nie można znaleźć w katalogu wartości pojazdów, podraża bowiem cenę ubezpieczenia.
Często także sami klienci zabiegają o zawyżenie sumy ubezpieczenia, w przekonaniu, że w razie kradzieży nie poniosą straty a może nawet zarobią. Często też w przypadku, gdy pojazd jest zabezpieczeniem kredytu, klienci zabiegają o ustalenie jak najwyższej sumy ubezpieczenia
Na co zwrócić uwagę przy ustalaniu sumy ubezpieczenia?
Na definicję sumy ubezpieczenia.
Zakłady ubezpieczeń często definiują sumę ubezpieczenia jako ustaloną w porozumieniu z ubezpieczającym aktualną (rzeczywistą) wartość pojazdu, nie przekraczającą wartości rynkowej pojazdu, ustalonej na podstawie wyceny rzeczoznawcy lub danych zamieszczonych w fachowych katalogach. W takim przypadku zakład ubezpieczeń bierze odpowiedzialność za prawidłowe ustalenie sumy ubezpieczenia (w aktualnej wartości pojazdu) i przy wypłacie odszkodowania za skradziony pojazd lub szkodę całkowitą, za jaką zakłady ubezpieczeń uznają zniszczenie pojazdu w takim stopniu, że koszt naprawy pojazdu byłby wysoki (granicę opłacalności ustalają na 60-80% wartość pojazdu), nie powinien zmniejszyć wartości pojazdu, chyba że do szkody doszło po upływie dłuższego czasu (więcej niż 3 miesiące) od daty zawarcia umowy. Jeżeli sumę ubezpieczenia zdefiniowano jako wartość rynkową pojazdu (z podaniem źródła wyceny), także w oparciu o wartość rynkową, ustaloną na podstawie tego samego źródła wyceny, powinien obliczyć wartość pojazdu przy ustaleniu odszkodowania.
Czy słuszne jest obniżenie odszkodowanie w wyniku swobodnego uznania zakładu ubezpieczeń, że do wypadku doszło w wyniku rażącego niedbalstwa albo rażącego naruszenia przez kierującego pojazdem przepisów Prawa o ruchu drogowym ?
Istotą umowa ubezpieczenia w zakresie auto-casco jest w dużej części udzielanie ochrony w przypadku wyrządzenia szkód w majątku ubezpieczającego (pojeździe) przez samego ubezpieczającego albo upoważnionego kierującego, powstałych w wyniku winy nieumyślnej, określanej jako niedbalstwo, polegające na niezachowaniu należytej staranności. Pojecie "rażące niedbalstwo" nie jest w przepisach określone, uważa się, że zachodzi w przypadku naruszenia zasad elementarnej minimalnej staranności. Obowiązująca w polskim prawie cywilnym zasada swobody umów pozwala na wprowadzenie do treści o.w.u. takich ograniczeń, jakie strony umowy zaakceptują i jakie nie są sprzeczne z ogólnie obowiązującymi przepisami prawa, dobrymi obyczajami i istotą danego ubezpieczenia, a zatem pod warunkiem, że zostanie zachowany sens umowy ubezpieczenia.
Jednak, zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych ogólne sformułowanie wyłączenia lub ograniczenia odpowiedzialności z powodu rażącego niedbalstwa albo rażącego naruszenia przepisów Prawa o ruchu drogowym, bez enumeratywnego określenia przypadków, w jakich zakład ubezpieczeń może wyłączyć odpowiedzialność lub ograniczyć (w jakim stopniu) może prowadzić do zbyt dużej uznaniowości, dlatego można je uznać za nieskuteczne.
Zakład ubezpieczeń odmówił zapłaty odszkodowania za kradzież samochodu, z powodu nie spełnienia wymogów w zakresie zamontowania urządzeń zabezpieczających pojazd przed kradzieżą.
Zakład ubezpieczeń wymaga zamontowania w pojeździe określonych urządzeń zabezpieczających przed kradzieżą. Jakie to powinny być zabezpieczenia wymienia w Ogólnych warunkach ubezpieczenia AC (np. immobiliser) i warunkuje swoją odpowiedzialność za kradzież pojazdu od przedstawienia przed wypłaceniem odszkodowania dokumentów potwierdzających zamontowanie tych zabezpieczeń oraz zaświadczenia potwierdzającego sprawność urządzenia.
Przy zawarciu ubezpieczenia agent często nie sprawdza zabezpieczeń (często jest to nie możliwe) ale także nie informuje o wymogu późniejszego okazania odpowiednich dokumentów. Zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych, zawarcie umowy przez agenta, świadomego faktu nie spełnienia wymogu dotyczącego zabezpieczenia, jest zawarciem umowy na warunkach szczególnych i oznacza, iż towarzystwo uznało wymóg posiadania określonych zabezpieczeń - w danym przypadku - za nieistotną okoliczność, nie powinno zatem odmówić odpowiedzialności. Uwarunkowanie odpowiedzialności towarzystwa za szkody powstałe wskutek kradzieży pojazdu od przedstawienia dokumentów potwierdzających zamontowanie urządzeń zabezpieczających, jeśli podczas zawarcia umowy ubezpieczenia nie sprawdzono tych dokumentów i ubezpieczenie zostało zawarte mimo nie spełnienia wymogów towarzystwa w zakresie zabezpieczenia pojazdu, można uznać za niedozwolone postanowienie umowne, sprzeczne z istotą ochrony ubezpieczeniowej.
Zakład ubezpieczeń odmówił odszkodowania za kradzież pojazdu dokonaną podczas chwilowego zatrzymania pojazdu; uznał pozostawienie kluczyków w stacyjce jako nie zabezpieczenie pojazdu przed kradzieżą. Kradzież pojazdu dokonana w wyniku zaboru, rozboju, rozporządzenia pojazdem pod groźbą zamachu na życie lub zdrowie ma miejsce zazwyczaj przy użyciu kluczyków do pojazdu będących w stacyjce lub siłą odebranych kierującemu Argument zakładu ubezpieczeń, o nie zabezpieczeniu pojazdu przed kradzieżą jest nieuzasadniony
Takie sytuacje były przedmiotem rozstrzygnięć Sądu Najwyższego:
Wyrok Sądu Najwyższego z 7 stycznia 1997r ( sygn. akt I CKN 36/96 ) - brak publikacji, oddalający kasację tow. ubezp. " Wymagane zabezpieczenia samochodu w sposób przewidziany w jego konstrukcji jako warunek otrzymania odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej w związku z kradzieżą pojazdu dotyczy tylko sytuacji, gdy pojazd został opuszczony - przez kierowcę i przez pasażerów. Jeżeli zatem doszło do zuchwałej kradzieży samochodu stojącego z kluczykiem w stacyjce, w którym jednak znajdował się pasażer lub kierowca, towarzystwo ubezpieczeniowe nie może odmówić wypłaty odszkodowania.
W uzasadnieniu Sąd stwierdził m.in.: "w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, a nie opierać się na jej dosłownym brzmieniu" ( art.65 § 2 k.c )- " Jest przecież oczywiste, iż warunek zabezpieczenia pojazdu w sposób przewidziany w konstrukcji, odnosi się do pojazdu opuszczonego przez kierowcę i pasażerów.
Wyrok Sadu Apelacyjnego w Warszawie, z dnia 21.kwietnia 1994r (sygn. akt I Acr 254/94): " oddalenie się od samochodu na niewielką odległość i pozostawienie go otwartego, z kluczykami w stacyjce, mieści się w kategorii sprawowania dozoru osobistego " - uchylenie wyroku S. Wojewódzkiego i przekazanie do ponownego rozpoznania (kradzież samochodu podczas zamykania bramy posesji - z kluczykami w stacyjce).
Zakład ubezpieczeń odmówił zapłaty odszkodowania za kradzież samochodu, z powodu nie dostarczenia wszystkich kompletów kluczyków do pojazdu - samochód otwarto kluczykiem wcześniej skradzionym.
Często kradzież pojazdu poprzedza wcześniejsza kradzież kluczyków (z miesz kania, z kieszeni, z torebki, z garderoby pozostawionej na wieszaku w miejscu publicznym). W takim przypadku odmowa zapłaty odszkodowania, w związku z niedotrzymaniem przez ubezpieczającego warunku przedłożenia Towarzystwu wszystkich kompletów kluczyków - jest nie zawsze uzasadniona. W każdej takiej sytuacji, w opinii Rzecznika, towarzystwo powinno ocenić, czy kluczyki do auta były we właściwy sposób zabezpieczone przed kradzieżą oraz udowodnić rażące niedbalstwo w wykonaniu obowiązku zabezpieczenia kluczyków.
Zakład ubezpieczeń odmówił zapłaty odszkodowania za kradzież samochodu, z powodu nie zgłoszenia szkody w ciągu 24 godzin od kradzieży.
W Ogólnych warunkach ubezpieczenia AC zakłady ubezpieczeń często nakładają na ubezpieczających obowiązek pilnego zawiadomienia o kradzieży pojazdu. Nałożenie obowiązku zawiadomienia o szkodzie - w ciągu 24 godzin od kradzieży pojazdu - jest zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych sprzeczne z bezwzględnie obowiązującą regulacją, określoną w art.826 k.c. i nie może bez badania przyczyn opóźnienia - skutkować odmową odszkodowania. Tylko rażąco niedbałe niedopełnienie przez ubezpieczającego obowiązku podjęcia działań pozwalających na zmniejszenie szkody, powstałej ze zdarzenia objętego ubezpieczeniem, uzasadniałoby odmowę odszkodowania (w tym przypadku za kradzież samochodu).
"Ogólne warunki ubezpieczenia auto-casco nie mogą pogarszać sytuacji ubezpieczającego w sposób sprzeczny z normą art.826 § 2 k.c. Postanowienia o.w.u. nie mogą stanowić wystarczającej podstawy do odmowy wypłaty odszkodowania ze strony ubezpieczyciela, jeżeli niewykonanie przez ubezpieczającego któregoś z obowiązków określonych w o.w.u. nie stanowi jednocześnie z jego strony rażącego niedbalstwa w wykonaniu tego obowiązku." (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku,z dnia 06.11.1992r.I Acr 457/92 OSA 1993/3/20),
W przypadku niedotrzymania terminu zgłoszenia szkody towarzystwo powinno zbadać, jakie były przyczyny opóźnienia, kiedy ubezpieczający dowiedział się o kradzieży, czy podjęto działania pozwalające na niezwłoczne poszukiwanie skradzionego auta.
Zakład ubezpieczeń odmówił zapłaty odszkodowania za kradzież samochodu, powodu pozostawienia w pojeździe dowodu rejestracyjnego.
Często zakłady ubezpieczeń stawiają warunek "zabezpieczenia z należytą starannością poza pojazdem wszystkich kompletów kluczy i dokumentów pojazdu". W opinii Rzecznika, zapisanie takiego warunku w umowie nie upoważnia zakładu ubezpieczeń do wyłączenia jego odpowiedzialności - w każdym przypadku stwierdzenia kradzieży pojazdu z dowodem rejestracyjnym (lub kluczykami do pojazdu). Zastosowanie tej sankcji byłoby uzasadnione, gdyby naruszenie obowiązku zabezpieczenia dowodu rejestracyjnego było skutkiem winy kwalifikowanej, tj. umyślności albo rażącego niedbalstwa. Warunkiem zastosowania sankcji jest również istnienie związku przyczynowego pomiędzy nastąpieniem wypadku lub jego rozmiarami a zawinionym działaniem ubezpieczającego.
"Z istoty kradzieży samochodu w sposób szczególnie zuchwały wynika, iż pozostawienie przez powoda w pojeździe dowodu rejestracyjnego nie stanowi naruszenia podstawowych obowiązków ubezpieczającego i podstawy do odmowy wypłaty odszkodowania lub jego zmniejszenia" (wyrok Sadu Apelac. w Warszawie, z dnia 04.06.1997, N IACa 347/97, Wokanda 1998/9/45)
Zakład ubezpieczeń odmówił wypłaty odszkodowania z powodu upłynięcia terminu badania technicznego.
Brak ważnego badania technicznego w większości zakładów ubezpieczeń wyłącza odpowiedzialność za uszkodzenie pojazdu, niezależnie od tego, czy przyczyną szkody był stan techniczny pojazdu.
Zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych jest to zbyt kategoryczne wyłączenie, zwłaszcza jeżeli towarzystwo uznaje badanie za ważne tylko wtedy, gdy jest potwierdzone wpisem w dowodzie rejestaracyjnym.
Zdarza się, że z różnych przyczyn (nie zawsze zawinionych przez właściciela pojazdu) diagnosta może odmówić odnotowanie badania w dowodzie rejestracyjnym, np. brak miejsca, ujawnienie błędu w numerze nadwozia (zawinionego przez pracownika Wydziału Komunikacji). Pojazd mimo braku wpisu może uczestniczyć w ruchu drogowym, na podstawie zaświadczenia o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu, dopuszczającym pojazd do ruchu. Odmówienie odpowiedzialności w takim przypadku należy uznać za nieuzasadnione (błąd w numerze nadwozia powinien być zauważony podczas identyfikacji pojazdu przy zawarciu umowy ubezpieczenia).
W wielu sytuacjach, brak wpisu o badaniu nie oznacza niedopuszczenia pojazdu do ruchu, a zatem stosując wykładnię celowościową (celem tego wyłączenia jest, należy sądzić, pozbawienie Ubezpieczającego gwarancji pokrycia szkód, będących często wynikiem zaniedbań stanu technicznego pojazdu). Zakład ubezpieczeń powinien badać, czy brak wpisu o badaniu jest jednoznaczny z niedopuszczeniem pojazdu do ruchu.
Zakład ubezpieczeń odmówił wypłaty odszkodowania - uznał, że do uszkodzenia pojazdu nie mogło dojść w zgłoszonych mu okolicznościach.
Ograniczenie pokrycia kosztów naprawy tylko tych uszkodzeń, jakie powstały w danym zdarzeniu jest uzasadnione warunkami tego rodzaju ubezpieczenia, W związku z tym, że w wielu zakładach ubezpieczeń odszkodowanie wypłacone za każdą szkodę umniejsza sumę ubezpieczenia i wpływa na uprawnienia do obniżki składki za ubezpieczenie, zakłady oczekują zgłaszania uszkodzeń powstałych w danym wypadku.
Jeżeli towarzystwo stwierdzi, że uszkodzenia powstały w kilku zdarzeniach, ubezpieczający mimo otrzymania odmowy jest uprawniony do ponownego zgłoszenia szkód (kilku), odrębnych do każdego zdarzenia.
Szczególnym przypadkiem odmowy jest stwierdzenie usiłowania wyłudzenia odszkodowania.
Wszystkie takie przypadki, w których zakład ubezpieczeń odmawia odpowiedzialności, jest obowiązany udowodnić.
Zakład ubezpieczeń uznał szkodę jako całkowitą, odmówił pokrycia kosztów naprawy samochodu, mimo iż według kalkulacji wykonawcy naprawy, koszt usunięcia szkody nie przekroczy wartości pojazdu, będzie znacznie niższy.
Za całkowite zniszczenie pojazdu towarzystwa uznają takie uszkodzenia, których koszt naprawy przekroczy określoną procentowo część wartości samochodu, jaką uznają za próg ekonomicznej naprawy; zazwyczaj jest to 60-80% wartości pojazdu. O tym, czy pojazd jest całkowicie zniszczony nie decyduje istnienie technologicznej możliwości naprawy, lecz stosunek kosztów naprawy do wartości pojazdu.
Jeżeli, zdaniem wykonawcy naprawy, koszty nie przekroczą ustalonego procentowo progu, ubezpieczający powinien otrzymać wycenę kosztów naprawy pojazdu wykonaną przez zakład ubezpieczeń, uzasadniającą przekroczenie ustalonego progu. Jeżeli wykonawca naprawy wykona ją taniej, rachunki dokumentujące usunięcie szkody oraz zaświadczenie z wynikiem badania technicznego uprawnia do żądania pokrycia szkody na podstawie okazanych rachunków.
Zakład ubezpieczeń uznał szkodę jako całkowitą, zawyżył wartość uszkodzonego auta (tzw. pozostałości) i odmówił przejęcia pojazdu.
Zazwyczaj, zakłady nie definiują sposobu obliczania wartości uszkodzonego pojazdu, w praktyce posługują się arkuszami kalkulacyjnymi określającymi procentowy udział poszczególnych nieuszkodzonych elementów w wartości pojazdu, uwzględniając zużycie danych elementów. Należy zauważyć, że ogólna wartość uszkodzonego auta powinna być tak obliczona, aby sprzedanie auta za daną cenę było możliwe.
Zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych, jeżeli za obliczoną cenę ubezpieczający nie może auta odsprzedać, zakład ubezpieczeń powinien przejąć uszkodzone auto, pomóc w jego sprzedaży albo obniżyć wartość pozostałości do realnej ceny rynkowej.
Jakie są zasady obliczania odszkodowania za uszkodzenia pojazdu, czy zakład ubezpieczeń może narzucić wykonanie naprawy w warsztacie, z którym współpracuje, czy może odmówić pełnego pokrycia rachunków za naprawę wykonaną w stacji wybranej przez klienta?
Zasady obliczania odszkodowań za uszkodzenia pojazdu zakład ubezpieczeń określa w Ogólnych warunkach ubezpieczenia. Nie może narzucić obowiązku wykonania naprawy w określonym warsztacie, jednak często zastrzega, że rachunki za robociznę skoryguje według ceny roboczogodziny "uznawanej" przez siebie, przez co pośrednio narzuca konieczność naprawienia auta w warsztacie stosującym ceny akceptowane przez zakład.
Zakłady ubezpieczeń deklarują, że wysokość "uznawanej" ceny za roboczogodzinę ustalają w oparciu o ceny usług motoryzacyjnych obowiązujących na danym terenie. Rzecznik jest zadnia, że jeżeli towarzystwo narzuca określoną cenę za usługi naprawcze, to w przypadkach, uzasadnionych przez wykonawcę naprawy, konieczności zastosowania wyższych cen, jest w razie ich zanegowania obowiązane przejąć na siebie gwarancję jakości naprawy. Towarzystwo powinno w ocenie technicznej opisującej zakres koniecznej naprawy, zawierającej wykaz elementów zakwalifikowanych do naprawy (z podaniem ilości godzin potrzebnych do wykonania naprawy) oraz wykaz elementów przewidzianych do wymiany. Ocena techniczna powinna zawierać także informację, jaką stawkę roboczogodziny towarzystwo zastosuje w rozliczeniu odszkodowania, czy potrąci amortyzację od części i w jakiej wysokości, a także inne uwagi, np. jakie stwierdzono uszkodzenia powstałe w innym zdarzeniu, za które nie wypłaci odszkodowania w danej szkodzie.
Przed zleceniem naprawy pojazdu warto domagać się od naprawiającego sporządzenia kalkulacji (kosztorysu) i przedstawienia go do akceptacji zakładowi ubezpieczeń. Często wygodną formą jest skorzystanie z możliwości wykonania bezgotówkowej naprawy, zakłady stosujące tę formę zazwyczaj kontrolują jakość napraw wykonywanych w zakładach, z którymi współpracują.
Czy możliwe jest otrzymanie odszkodowania bez udokumentowania naprawy?
Tak, zakład ubezpieczeń wówczas wycenia szkodę, stosując te same cenniki (AUDATEX, EUROTAX, cenniki cechu rzemiosł, cenniki krajowych producentów części, cenniki Polskiego Związku Motorowego), Odszkodowanie obliczone na podstawie wyceny zazwyczaj nie obejmuje podatku VAT.
Przy wypłacie odszkodowania za całkowite zniszczenie samochodu potrącono kwotę, jaką wypłacono wcześniej za stłuczoną szybę i niewielkie zarysowania karoserii, powstałe w wyniku włamania do samochodu.
W większości towarzystw w ubezpieczeniu AC obowiązuje zasada wyczerpywania się sumy ubezpieczenia, co oznacza, że gwarantuje ono w ramach określonej sumy ubezpieczenia, wypłatę odszkodowań za wszystkie szkody zgłoszone w danym okresie umowy (najczęściej roku) w łącznej wysokości nie przekraczającej sumy ubezpieczenia.
Po każdej wypłacie odszkodowania zmniejsza się zatem suma ubezpieczenia, można ją podwyższyć zawierając dodatkowe ubezpieczenie na kwotę uzupełniającą wartość pojazdu.
Warto rozważyć, czy nie zrezygnować ze zgłoszenia szkody niewielkiej. Każde skorzystanie z ubezpieczenia ma także wpływ na wysokość przyszłej składki, niezależnie od tego, kto ponosi winę za uszkodzenia pojazdu. W większości zakładów ubezpieczeń można kupić, za dodatkową składkę, ubezpieczenie w wariancie nie wyczerpywania się sumy ubezpieczenia.
Przeoczono termin zapłaty raty składki, opłacono ją u agenta - po upływie 6 miesięcy (!). Zakład ubezpieczeń odmówił zapłaty za szkodę - powstałą po zapłaceniu składki - uznał umowę za wygasłą i zwrócił przyjętą składkę.
Zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych nie słusznie, mimo upływu tak długiego czasu, agent przyjął składkę (z odsetkami), obejrzał samochód, stwierdził brak uszkodzeń, przyjęciem składki agent.
Pojazd został uszkodzony za granicą. Przedstawiciel towarzystwa (komisarz) nie dopełnił obowiązku zorganizowania oględzin pojazdu w ciągu 3 dni. Szkodę naprawiono za granicą. Twarzystwo odmówiło pokrycia rachunków naprawy, uznając, że mogła być wykonana w Polsce.
Zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych niesłusznie, bowiem towarzystwo nie dopełniło obowiązków terminowego wykonania oględzin pojazdu.
(źródło: Urząd Rzecznika Ubezpieczonych
)
Przed czym może chronić ubezpieczenie AC?
Przed uszczerbkiem w majątku, jakie poniesie posiadacz pojazdu, jeżeli auto zostanie skradzione, okradzione lub uszkodzone a szkoda nie może być pokryta z ubezpieczenia innej osoby,
Kto lub co może być sprawcą szkody ?
Sam właściciel lub inny kierujący jego pojazdem jeżeli ubezpieczenie nie jest ograniczone do odpowiedzialności wyłącznie za:
szkody spowodowane przez właściciela pojazdu lub właściciela i jego współmałżonka w wyniku nieostrożnego parkowania, zderzenia z innym pojazdem, przedmiotem, zwierzęciem, potrącenia osoby; szkody wyrządzone przez osobę trzecią, często nie znaną (np. wyrzucenie przedmiotów na pojazd, zarysowanie, uszkodzenie innym pojazdem i odjechanie z miejsca zdarzenia), szkody powstałe w następstwie różnych żywiołów, np: pożar, powódź, piorun, wybuch, huragan.
Czy można od AC ubezpieczyć cudzy samochód?
Można, ale tylko wtedy, ubezpieczający ma tzw. interes ubezpieczeniowy, tj. gdy szkoda w pojeździe może dotknąć majątku danej osoby a ogóle warunki ubezpieczenia przewidują możliwość zawarcia umowy przez użytkownika pojazdu (najemcę, dzierżawcę, leasingobiorcę) i na jego rzecz; często bowiem zakłady ubezpieczeń dozwalają na zawarcie umowy wyłącznie z właścicielem pojazdu a umowy zawarte z użytkownikiem pojazdu są zawierane na rzecz właściciela pojazdu
Jeżeli ogóle warunki ubezpieczenia dopuszczają możliwość zawarcia umowy jedynie z właścicielem pojazdu, wówczas zakład ubezpieczeń może uchylić się od odpowiedzialności z danej umowy (Uchwała SN z dnia 23 września 1992r.sygn.akt III CZP 105/92, Wokanda 1992/12/5). Zgodnie z tezą tej uchwały: "błąd ubezpieczyciela co do faktu, że ubezpieczający jest właścicielem samochodu, może odpowiednio do okoliczności uzasadniać uchylenie się przez niego od skutków prawnych oświadczenia woli zawarcia umowy auto-caco (art.84 k.c.) tylko wówczas, gdy ogólne warunki takiego ubezpieczenia dopuszczają możliwość wstąpienia w stosunek ubezpieczenia jedynie z właścicielem samochodu, bądź, gdy odpowiednie zastrzeżenie uczyniono w umowie"
Jeżeli ubezpieczane auto miało wcześniej kilku właścicieli a obecny nie posiada dokumentów upewniających go, że auto nie było wcześniej skradzione, ubezpieczający powinien liczyć się z tym, że jeśli zakład ubezpieczeń zastrzegł zawarcie umowy z właścicielem, to ujawnienie faktu wcześniejszej kradzieży auta pozwoli zakładowi ubezpieczeń odmówić odszkodowania.
Czy zawarcie umowy AC uprawnia nabywcę pojazdu w złej wierze do odszkodowania za kradzież pojazdu?
Nie:
" Nabywcy samochodu w złej wierze, mimo zawarcia umowy ubezpieczenia auto-casco, nie przysługuje od ubezpieczyciela odszkodowanie za skradziony pojazd. Zawartą bowiem poprzez posiadacza w złej wierze umowę ubezpieczenia należy uznać za nieważną z powodu jej sprzeczności z zasadami współżycia społecznego.
(wyrok Sądu Apel. W Poznaniu, z dnia 25 czerwca 1997r. I ACr 50/9, OSA 1998/7-8/27)
(dobrą wiarę nabywcy wyłącza niezachowanie przez niego przyjętej w danych warunkach staranności przy zakupie samochodu.
Czy zakład ubezpieczeń zapłaci za szkody powstałe w każdym miejscu?
tak, jeśli umowa przewiduje również odpowiedzialność za szkody powstałe na terytorium innych państw, często jednak obejmuje ryzyko szkód powstałych na terenie Polski a dopiero za opłatą dodatkowej składki zakres miejsca szkody jest szerszy,
nie, jeśli w umowie ubezpieczenia ograniczono odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń do szkód powstałych w miejscach strzeżonych (ograniczenie dotyczy najczęściej ryzyka kradzieży pojazdów drogich, należących do grupy wysokiego ryzyka),
Czy zakład ubezpieczeń pokryje pełne straty, poniesione w związku z daną szkodą?
Nie pokryje strat powstałych w wyniku utraconych korzyści, jakie mogą powstać w związku z brakiem pojazdu, np. utrata dochodów, przerwany lub opóźniony urlop,
Nie pokryje kosztów wynajmu pojazdu zastępczego, chociaż niektóre towarzystwa proponują pokrycie tego kosztu.
Czy szkody związane z samym pojazdem zostaną w pełni pokryte?
Tak, jeżeli umowę ubezpieczenia zawarto w zakresie pełnym, tj. obejmującym wszystkie ryzyka, jakie mogły być objęte odpowiedzialnością zakładu ubezpieczeń.
Wybierając wariant ubezpieczenia (często zakłady proponują wiele wariantów) należy zwrócić uwagę, czy zależy nam na ubezpieczeniu od wszystkich ryzyk?, może ze względu na wiek lub zabezpieczenia pojazdu nie zależy nam na ryzyku kradzieży; ubezpieczenie bez opcji kradzieży będzie znacznie tańsze Tak, jeżeli umowa nie zawiera ograniczeń dotyczących osób, jakie mogą być kierującymi pojazdem lub wieku tych osób i jeśli nie zachodzą przesłanki wyłączające lub ograniczające odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń,
Bardzo ważną częścią o.w.u. jest rozdział poświęcony wyłączeniom odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń; z zapisami tego punktu umowy ubezpieczający powinien się koniecznie zapoznać jeszcze przed zawarciem umowy; są bardzo istotne, albowiem w każdym przypadku zaistnienia szkody w sytuacji wymienionej w danym wyłączeniu, zakład ubezpieczeń nie wypłaci odszkodowania, jako że zawarta umowa nie obejmuje ryzyk wymienionych w wyłączeniach.
Najczęściej występujące wyłączenia to: brak prawa jazdy, nietrzeźwość kierującego, brak ważnego badania technicznego, pozostawienie dowodu rej. w pojeździe, szkody eksploatacyjne, opóźnione zgłoszenie szkody (często zastrzega się 24 godziny na zgłoszenie kradzieży i 3 dni na zgłoszenie innej szkody), brak dokumentów własności pojazdu (od daty pierwszej rejestracji), brak kompletów oryginalnych kluczyków do pojazdu, ale także szkody powstałe w warsztacie, komisie ...
agent powinien nie pytany omówić wszystkie wyłączenia. Tak, jeżeli sumę ubezpieczenia określono w wartości nie niższej niż wartość pojazdu, tj. nie doszło do niedoubezpieczenia, kiedy to zakład ubezpieczeń stosuje zazwyczaj zasadę proporcji.
Niedoubezpieczenie: to określenie sumy ubezpieczenia w wartości niższej niż wartość pojazdu;
zasada proporcji: to obniżenie odszkodowania w takiej proporcji, jaka wynika ze stosunku sumy ubezpieczenia do ubezpieczonej wartości pojazdu.
Tak, jeżeli ubezpieczenie nie zastrzega potrącenia amortyzacji.
Amortyzację, czyli procentowy ubytek wartości, zakłady ubezpieczeń potrącają w szkodach częściowych aut mających zazwyczaj nie mniej niż 3 lata, wysokość potrąceń bardzo różna,
Tak, jeżeli w umowie nie zastrzeżono potrącenia "udziału własnego". Udział własny to procentowo lub kwotowo określona wysokość potrącenia z odszkodowania w każdej zgłoszonej szkodzie, w drugiej i następnych szkodach albo w każdej, przy czym w każdej następnej odpowiednio większa; rozpiętości w określeniu wysokości udziału własnego są bardzo duże od 5 do 50%.
Tak, jeżeli szkoda jest pierwszą w danym okresie ubezpieczenia lub jeżeli umowa nie przewiduje wyczerpywania sumy ubezpieczenia.
Warunki ubezpieczenia często przewidują umniejszenie sumy ubezpieczenia, po każdym zgłoszeniu szkody częściowej; dlatego często może nie warto zgłaszać niewielkiej szkody (także z powodu zmniejszenia uprawnień do obniżki składki) albo, po otrzymaniu odszkodowania zawrzeć uzupełniające ubezpieczenie, tzw. doubezpieczenie do pełnej wartości pojazdu
Dlaczego, wartość pojazdu obliczona przez towarzystwo przy kalkulacji odszkodowania znacznie różni się od kwoty, na jaką zawarto ubezpieczenie (suma ubezpieczenia) i od jakiej opłacono składkę?
Najczęściej nie można zakładowi ubezpieczeń postawić z tego tytułu zarzutu, czyni to w majestacie prawa, bowiem wysokość odszkodowania za szkodę majątkową nie może być wyższa od poniesionej szkody, co wynika bezpośrednio z przepisów ustawy o działalności ubezpieczeniowej.
Suma ubezpieczenia - to kwota, na jaką ubezpieczono dany pojazd i górna granica odpowiedzialności odszkodowawczej zakładu ubezpieczeń. Powinna odpowiadać rzeczywistej wartości pojazdu. Jeśli jednak rzeczywista wartość pojazdu jest niższa od sumy ubezpieczenia, zakład ubezpieczeń, na mocy powołanych przepisów, jest uprawniony do wypłaty odszkodowania (za szkodę całkowitą) w wysokości wartości rzeczywistej a nie w wysokości sumy ubezpieczenia.
Niższa wartość pojazdu obliczona przy odszkodowaniu jest często wynikiem zmniejszenia się wartości pojazdu, im dłuższy czas upłynął od zawarcia ubezpieczenia do zgłoszenia szkody, tym wyższy będzie ubytek wartości auta; w przypadku niektórych nowych samochodów, to nawet 30-40%, często jednak towarzystwa ubezpieczeniowe, mając oparcie w przepisach, zaniedbują czynność dokładnego oszacowania wartości pojazdu, zwłaszcza, że szacunku dokonuje agent, osoba zazwyczaj nie posiadająca takiej wiedzy technicznej, jaką posiada likwidator, dokonujący obliczenia wartości pojazdu przy ustalaniu wysokości odszkodowania. Pożądaną metodą byłoby zawieranie umów na podstawie ocen technicznych pojazdów, wykonanych na zlecenie ubezpieczającego lub zakładu ubezpieczeń. Ta zasada jest jednak stosowana wyłącznie w przypadku nietypowych pojazdów, których ceny nie można znaleźć w katalogu wartości pojazdów, podraża bowiem cenę ubezpieczenia.
Często także sami klienci zabiegają o zawyżenie sumy ubezpieczenia, w przekonaniu, że w razie kradzieży nie poniosą straty a może nawet zarobią. Często też w przypadku, gdy pojazd jest zabezpieczeniem kredytu, klienci zabiegają o ustalenie jak najwyższej sumy ubezpieczenia
Na co zwrócić uwagę przy ustalaniu sumy ubezpieczenia?
Na definicję sumy ubezpieczenia.
Zakłady ubezpieczeń często definiują sumę ubezpieczenia jako ustaloną w porozumieniu z ubezpieczającym aktualną (rzeczywistą) wartość pojazdu, nie przekraczającą wartości rynkowej pojazdu, ustalonej na podstawie wyceny rzeczoznawcy lub danych zamieszczonych w fachowych katalogach. W takim przypadku zakład ubezpieczeń bierze odpowiedzialność za prawidłowe ustalenie sumy ubezpieczenia (w aktualnej wartości pojazdu) i przy wypłacie odszkodowania za skradziony pojazd lub szkodę całkowitą, za jaką zakłady ubezpieczeń uznają zniszczenie pojazdu w takim stopniu, że koszt naprawy pojazdu byłby wysoki (granicę opłacalności ustalają na 60-80% wartość pojazdu), nie powinien zmniejszyć wartości pojazdu, chyba że do szkody doszło po upływie dłuższego czasu (więcej niż 3 miesiące) od daty zawarcia umowy. Jeżeli sumę ubezpieczenia zdefiniowano jako wartość rynkową pojazdu (z podaniem źródła wyceny), także w oparciu o wartość rynkową, ustaloną na podstawie tego samego źródła wyceny, powinien obliczyć wartość pojazdu przy ustaleniu odszkodowania.
Czy słuszne jest obniżenie odszkodowanie w wyniku swobodnego uznania zakładu ubezpieczeń, że do wypadku doszło w wyniku rażącego niedbalstwa albo rażącego naruszenia przez kierującego pojazdem przepisów Prawa o ruchu drogowym ?
Istotą umowa ubezpieczenia w zakresie auto-casco jest w dużej części udzielanie ochrony w przypadku wyrządzenia szkód w majątku ubezpieczającego (pojeździe) przez samego ubezpieczającego albo upoważnionego kierującego, powstałych w wyniku winy nieumyślnej, określanej jako niedbalstwo, polegające na niezachowaniu należytej staranności. Pojecie "rażące niedbalstwo" nie jest w przepisach określone, uważa się, że zachodzi w przypadku naruszenia zasad elementarnej minimalnej staranności. Obowiązująca w polskim prawie cywilnym zasada swobody umów pozwala na wprowadzenie do treści o.w.u. takich ograniczeń, jakie strony umowy zaakceptują i jakie nie są sprzeczne z ogólnie obowiązującymi przepisami prawa, dobrymi obyczajami i istotą danego ubezpieczenia, a zatem pod warunkiem, że zostanie zachowany sens umowy ubezpieczenia.
Jednak, zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych ogólne sformułowanie wyłączenia lub ograniczenia odpowiedzialności z powodu rażącego niedbalstwa albo rażącego naruszenia przepisów Prawa o ruchu drogowym, bez enumeratywnego określenia przypadków, w jakich zakład ubezpieczeń może wyłączyć odpowiedzialność lub ograniczyć (w jakim stopniu) może prowadzić do zbyt dużej uznaniowości, dlatego można je uznać za nieskuteczne.
Zakład ubezpieczeń odmówił zapłaty odszkodowania za kradzież samochodu, z powodu nie spełnienia wymogów w zakresie zamontowania urządzeń zabezpieczających pojazd przed kradzieżą.
Zakład ubezpieczeń wymaga zamontowania w pojeździe określonych urządzeń zabezpieczających przed kradzieżą. Jakie to powinny być zabezpieczenia wymienia w Ogólnych warunkach ubezpieczenia AC (np. immobiliser) i warunkuje swoją odpowiedzialność za kradzież pojazdu od przedstawienia przed wypłaceniem odszkodowania dokumentów potwierdzających zamontowanie tych zabezpieczeń oraz zaświadczenia potwierdzającego sprawność urządzenia.
Przy zawarciu ubezpieczenia agent często nie sprawdza zabezpieczeń (często jest to nie możliwe) ale także nie informuje o wymogu późniejszego okazania odpowiednich dokumentów. Zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych, zawarcie umowy przez agenta, świadomego faktu nie spełnienia wymogu dotyczącego zabezpieczenia, jest zawarciem umowy na warunkach szczególnych i oznacza, iż towarzystwo uznało wymóg posiadania określonych zabezpieczeń - w danym przypadku - za nieistotną okoliczność, nie powinno zatem odmówić odpowiedzialności. Uwarunkowanie odpowiedzialności towarzystwa za szkody powstałe wskutek kradzieży pojazdu od przedstawienia dokumentów potwierdzających zamontowanie urządzeń zabezpieczających, jeśli podczas zawarcia umowy ubezpieczenia nie sprawdzono tych dokumentów i ubezpieczenie zostało zawarte mimo nie spełnienia wymogów towarzystwa w zakresie zabezpieczenia pojazdu, można uznać za niedozwolone postanowienie umowne, sprzeczne z istotą ochrony ubezpieczeniowej.
Zakład ubezpieczeń odmówił odszkodowania za kradzież pojazdu dokonaną podczas chwilowego zatrzymania pojazdu; uznał pozostawienie kluczyków w stacyjce jako nie zabezpieczenie pojazdu przed kradzieżą. Kradzież pojazdu dokonana w wyniku zaboru, rozboju, rozporządzenia pojazdem pod groźbą zamachu na życie lub zdrowie ma miejsce zazwyczaj przy użyciu kluczyków do pojazdu będących w stacyjce lub siłą odebranych kierującemu Argument zakładu ubezpieczeń, o nie zabezpieczeniu pojazdu przed kradzieżą jest nieuzasadniony
Takie sytuacje były przedmiotem rozstrzygnięć Sądu Najwyższego:
Wyrok Sądu Najwyższego z 7 stycznia 1997r ( sygn. akt I CKN 36/96 ) - brak publikacji, oddalający kasację tow. ubezp. " Wymagane zabezpieczenia samochodu w sposób przewidziany w jego konstrukcji jako warunek otrzymania odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej w związku z kradzieżą pojazdu dotyczy tylko sytuacji, gdy pojazd został opuszczony - przez kierowcę i przez pasażerów. Jeżeli zatem doszło do zuchwałej kradzieży samochodu stojącego z kluczykiem w stacyjce, w którym jednak znajdował się pasażer lub kierowca, towarzystwo ubezpieczeniowe nie może odmówić wypłaty odszkodowania.
W uzasadnieniu Sąd stwierdził m.in.: "w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, a nie opierać się na jej dosłownym brzmieniu" ( art.65 § 2 k.c )- " Jest przecież oczywiste, iż warunek zabezpieczenia pojazdu w sposób przewidziany w konstrukcji, odnosi się do pojazdu opuszczonego przez kierowcę i pasażerów.
Wyrok Sadu Apelacyjnego w Warszawie, z dnia 21.kwietnia 1994r (sygn. akt I Acr 254/94): " oddalenie się od samochodu na niewielką odległość i pozostawienie go otwartego, z kluczykami w stacyjce, mieści się w kategorii sprawowania dozoru osobistego " - uchylenie wyroku S. Wojewódzkiego i przekazanie do ponownego rozpoznania (kradzież samochodu podczas zamykania bramy posesji - z kluczykami w stacyjce).
Zakład ubezpieczeń odmówił zapłaty odszkodowania za kradzież samochodu, z powodu nie dostarczenia wszystkich kompletów kluczyków do pojazdu - samochód otwarto kluczykiem wcześniej skradzionym.
Często kradzież pojazdu poprzedza wcześniejsza kradzież kluczyków (z miesz kania, z kieszeni, z torebki, z garderoby pozostawionej na wieszaku w miejscu publicznym). W takim przypadku odmowa zapłaty odszkodowania, w związku z niedotrzymaniem przez ubezpieczającego warunku przedłożenia Towarzystwu wszystkich kompletów kluczyków - jest nie zawsze uzasadniona. W każdej takiej sytuacji, w opinii Rzecznika, towarzystwo powinno ocenić, czy kluczyki do auta były we właściwy sposób zabezpieczone przed kradzieżą oraz udowodnić rażące niedbalstwo w wykonaniu obowiązku zabezpieczenia kluczyków.
Zakład ubezpieczeń odmówił zapłaty odszkodowania za kradzież samochodu, z powodu nie zgłoszenia szkody w ciągu 24 godzin od kradzieży.
W Ogólnych warunkach ubezpieczenia AC zakłady ubezpieczeń często nakładają na ubezpieczających obowiązek pilnego zawiadomienia o kradzieży pojazdu. Nałożenie obowiązku zawiadomienia o szkodzie - w ciągu 24 godzin od kradzieży pojazdu - jest zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych sprzeczne z bezwzględnie obowiązującą regulacją, określoną w art.826 k.c. i nie może bez badania przyczyn opóźnienia - skutkować odmową odszkodowania. Tylko rażąco niedbałe niedopełnienie przez ubezpieczającego obowiązku podjęcia działań pozwalających na zmniejszenie szkody, powstałej ze zdarzenia objętego ubezpieczeniem, uzasadniałoby odmowę odszkodowania (w tym przypadku za kradzież samochodu).
"Ogólne warunki ubezpieczenia auto-casco nie mogą pogarszać sytuacji ubezpieczającego w sposób sprzeczny z normą art.826 § 2 k.c. Postanowienia o.w.u. nie mogą stanowić wystarczającej podstawy do odmowy wypłaty odszkodowania ze strony ubezpieczyciela, jeżeli niewykonanie przez ubezpieczającego któregoś z obowiązków określonych w o.w.u. nie stanowi jednocześnie z jego strony rażącego niedbalstwa w wykonaniu tego obowiązku." (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku,z dnia 06.11.1992r.I Acr 457/92 OSA 1993/3/20),
W przypadku niedotrzymania terminu zgłoszenia szkody towarzystwo powinno zbadać, jakie były przyczyny opóźnienia, kiedy ubezpieczający dowiedział się o kradzieży, czy podjęto działania pozwalające na niezwłoczne poszukiwanie skradzionego auta.
Zakład ubezpieczeń odmówił zapłaty odszkodowania za kradzież samochodu, powodu pozostawienia w pojeździe dowodu rejestracyjnego.
Często zakłady ubezpieczeń stawiają warunek "zabezpieczenia z należytą starannością poza pojazdem wszystkich kompletów kluczy i dokumentów pojazdu". W opinii Rzecznika, zapisanie takiego warunku w umowie nie upoważnia zakładu ubezpieczeń do wyłączenia jego odpowiedzialności - w każdym przypadku stwierdzenia kradzieży pojazdu z dowodem rejestracyjnym (lub kluczykami do pojazdu). Zastosowanie tej sankcji byłoby uzasadnione, gdyby naruszenie obowiązku zabezpieczenia dowodu rejestracyjnego było skutkiem winy kwalifikowanej, tj. umyślności albo rażącego niedbalstwa. Warunkiem zastosowania sankcji jest również istnienie związku przyczynowego pomiędzy nastąpieniem wypadku lub jego rozmiarami a zawinionym działaniem ubezpieczającego.
"Z istoty kradzieży samochodu w sposób szczególnie zuchwały wynika, iż pozostawienie przez powoda w pojeździe dowodu rejestracyjnego nie stanowi naruszenia podstawowych obowiązków ubezpieczającego i podstawy do odmowy wypłaty odszkodowania lub jego zmniejszenia" (wyrok Sadu Apelac. w Warszawie, z dnia 04.06.1997, N IACa 347/97, Wokanda 1998/9/45)
Zakład ubezpieczeń odmówił wypłaty odszkodowania z powodu upłynięcia terminu badania technicznego.
Brak ważnego badania technicznego w większości zakładów ubezpieczeń wyłącza odpowiedzialność za uszkodzenie pojazdu, niezależnie od tego, czy przyczyną szkody był stan techniczny pojazdu.
Zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych jest to zbyt kategoryczne wyłączenie, zwłaszcza jeżeli towarzystwo uznaje badanie za ważne tylko wtedy, gdy jest potwierdzone wpisem w dowodzie rejestaracyjnym.
Zdarza się, że z różnych przyczyn (nie zawsze zawinionych przez właściciela pojazdu) diagnosta może odmówić odnotowanie badania w dowodzie rejestracyjnym, np. brak miejsca, ujawnienie błędu w numerze nadwozia (zawinionego przez pracownika Wydziału Komunikacji). Pojazd mimo braku wpisu może uczestniczyć w ruchu drogowym, na podstawie zaświadczenia o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu, dopuszczającym pojazd do ruchu. Odmówienie odpowiedzialności w takim przypadku należy uznać za nieuzasadnione (błąd w numerze nadwozia powinien być zauważony podczas identyfikacji pojazdu przy zawarciu umowy ubezpieczenia).
W wielu sytuacjach, brak wpisu o badaniu nie oznacza niedopuszczenia pojazdu do ruchu, a zatem stosując wykładnię celowościową (celem tego wyłączenia jest, należy sądzić, pozbawienie Ubezpieczającego gwarancji pokrycia szkód, będących często wynikiem zaniedbań stanu technicznego pojazdu). Zakład ubezpieczeń powinien badać, czy brak wpisu o badaniu jest jednoznaczny z niedopuszczeniem pojazdu do ruchu.
Zakład ubezpieczeń odmówił wypłaty odszkodowania - uznał, że do uszkodzenia pojazdu nie mogło dojść w zgłoszonych mu okolicznościach.
Ograniczenie pokrycia kosztów naprawy tylko tych uszkodzeń, jakie powstały w danym zdarzeniu jest uzasadnione warunkami tego rodzaju ubezpieczenia, W związku z tym, że w wielu zakładach ubezpieczeń odszkodowanie wypłacone za każdą szkodę umniejsza sumę ubezpieczenia i wpływa na uprawnienia do obniżki składki za ubezpieczenie, zakłady oczekują zgłaszania uszkodzeń powstałych w danym wypadku.
Jeżeli towarzystwo stwierdzi, że uszkodzenia powstały w kilku zdarzeniach, ubezpieczający mimo otrzymania odmowy jest uprawniony do ponownego zgłoszenia szkód (kilku), odrębnych do każdego zdarzenia.
Szczególnym przypadkiem odmowy jest stwierdzenie usiłowania wyłudzenia odszkodowania.
Wszystkie takie przypadki, w których zakład ubezpieczeń odmawia odpowiedzialności, jest obowiązany udowodnić.
Zakład ubezpieczeń uznał szkodę jako całkowitą, odmówił pokrycia kosztów naprawy samochodu, mimo iż według kalkulacji wykonawcy naprawy, koszt usunięcia szkody nie przekroczy wartości pojazdu, będzie znacznie niższy.
Za całkowite zniszczenie pojazdu towarzystwa uznają takie uszkodzenia, których koszt naprawy przekroczy określoną procentowo część wartości samochodu, jaką uznają za próg ekonomicznej naprawy; zazwyczaj jest to 60-80% wartości pojazdu. O tym, czy pojazd jest całkowicie zniszczony nie decyduje istnienie technologicznej możliwości naprawy, lecz stosunek kosztów naprawy do wartości pojazdu.
Jeżeli, zdaniem wykonawcy naprawy, koszty nie przekroczą ustalonego procentowo progu, ubezpieczający powinien otrzymać wycenę kosztów naprawy pojazdu wykonaną przez zakład ubezpieczeń, uzasadniającą przekroczenie ustalonego progu. Jeżeli wykonawca naprawy wykona ją taniej, rachunki dokumentujące usunięcie szkody oraz zaświadczenie z wynikiem badania technicznego uprawnia do żądania pokrycia szkody na podstawie okazanych rachunków.
Zakład ubezpieczeń uznał szkodę jako całkowitą, zawyżył wartość uszkodzonego auta (tzw. pozostałości) i odmówił przejęcia pojazdu.
Zazwyczaj, zakłady nie definiują sposobu obliczania wartości uszkodzonego pojazdu, w praktyce posługują się arkuszami kalkulacyjnymi określającymi procentowy udział poszczególnych nieuszkodzonych elementów w wartości pojazdu, uwzględniając zużycie danych elementów. Należy zauważyć, że ogólna wartość uszkodzonego auta powinna być tak obliczona, aby sprzedanie auta za daną cenę było możliwe.
Zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych, jeżeli za obliczoną cenę ubezpieczający nie może auta odsprzedać, zakład ubezpieczeń powinien przejąć uszkodzone auto, pomóc w jego sprzedaży albo obniżyć wartość pozostałości do realnej ceny rynkowej.
Jakie są zasady obliczania odszkodowania za uszkodzenia pojazdu, czy zakład ubezpieczeń może narzucić wykonanie naprawy w warsztacie, z którym współpracuje, czy może odmówić pełnego pokrycia rachunków za naprawę wykonaną w stacji wybranej przez klienta?
Zasady obliczania odszkodowań za uszkodzenia pojazdu zakład ubezpieczeń określa w Ogólnych warunkach ubezpieczenia. Nie może narzucić obowiązku wykonania naprawy w określonym warsztacie, jednak często zastrzega, że rachunki za robociznę skoryguje według ceny roboczogodziny "uznawanej" przez siebie, przez co pośrednio narzuca konieczność naprawienia auta w warsztacie stosującym ceny akceptowane przez zakład.
Zakłady ubezpieczeń deklarują, że wysokość "uznawanej" ceny za roboczogodzinę ustalają w oparciu o ceny usług motoryzacyjnych obowiązujących na danym terenie. Rzecznik jest zadnia, że jeżeli towarzystwo narzuca określoną cenę za usługi naprawcze, to w przypadkach, uzasadnionych przez wykonawcę naprawy, konieczności zastosowania wyższych cen, jest w razie ich zanegowania obowiązane przejąć na siebie gwarancję jakości naprawy. Towarzystwo powinno w ocenie technicznej opisującej zakres koniecznej naprawy, zawierającej wykaz elementów zakwalifikowanych do naprawy (z podaniem ilości godzin potrzebnych do wykonania naprawy) oraz wykaz elementów przewidzianych do wymiany. Ocena techniczna powinna zawierać także informację, jaką stawkę roboczogodziny towarzystwo zastosuje w rozliczeniu odszkodowania, czy potrąci amortyzację od części i w jakiej wysokości, a także inne uwagi, np. jakie stwierdzono uszkodzenia powstałe w innym zdarzeniu, za które nie wypłaci odszkodowania w danej szkodzie.
Przed zleceniem naprawy pojazdu warto domagać się od naprawiającego sporządzenia kalkulacji (kosztorysu) i przedstawienia go do akceptacji zakładowi ubezpieczeń. Często wygodną formą jest skorzystanie z możliwości wykonania bezgotówkowej naprawy, zakłady stosujące tę formę zazwyczaj kontrolują jakość napraw wykonywanych w zakładach, z którymi współpracują.
Czy możliwe jest otrzymanie odszkodowania bez udokumentowania naprawy?
Tak, zakład ubezpieczeń wówczas wycenia szkodę, stosując te same cenniki (AUDATEX, EUROTAX, cenniki cechu rzemiosł, cenniki krajowych producentów części, cenniki Polskiego Związku Motorowego), Odszkodowanie obliczone na podstawie wyceny zazwyczaj nie obejmuje podatku VAT.
Przy wypłacie odszkodowania za całkowite zniszczenie samochodu potrącono kwotę, jaką wypłacono wcześniej za stłuczoną szybę i niewielkie zarysowania karoserii, powstałe w wyniku włamania do samochodu.
W większości towarzystw w ubezpieczeniu AC obowiązuje zasada wyczerpywania się sumy ubezpieczenia, co oznacza, że gwarantuje ono w ramach określonej sumy ubezpieczenia, wypłatę odszkodowań za wszystkie szkody zgłoszone w danym okresie umowy (najczęściej roku) w łącznej wysokości nie przekraczającej sumy ubezpieczenia.
Po każdej wypłacie odszkodowania zmniejsza się zatem suma ubezpieczenia, można ją podwyższyć zawierając dodatkowe ubezpieczenie na kwotę uzupełniającą wartość pojazdu.
Warto rozważyć, czy nie zrezygnować ze zgłoszenia szkody niewielkiej. Każde skorzystanie z ubezpieczenia ma także wpływ na wysokość przyszłej składki, niezależnie od tego, kto ponosi winę za uszkodzenia pojazdu. W większości zakładów ubezpieczeń można kupić, za dodatkową składkę, ubezpieczenie w wariancie nie wyczerpywania się sumy ubezpieczenia.
Przeoczono termin zapłaty raty składki, opłacono ją u agenta - po upływie 6 miesięcy (!). Zakład ubezpieczeń odmówił zapłaty za szkodę - powstałą po zapłaceniu składki - uznał umowę za wygasłą i zwrócił przyjętą składkę.
Zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych nie słusznie, mimo upływu tak długiego czasu, agent przyjął składkę (z odsetkami), obejrzał samochód, stwierdził brak uszkodzeń, przyjęciem składki agent.
Pojazd został uszkodzony za granicą. Przedstawiciel towarzystwa (komisarz) nie dopełnił obowiązku zorganizowania oględzin pojazdu w ciągu 3 dni. Szkodę naprawiono za granicą. Twarzystwo odmówiło pokrycia rachunków naprawy, uznając, że mogła być wykonana w Polsce.
Zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych niesłusznie, bowiem towarzystwo nie dopełniło obowiązków terminowego wykonania oględzin pojazdu.
(źródło: Urząd Rzecznika Ubezpieczonych








