Dlaczego zdrowi cierpią z powodu chorych?
27.10.2009Powodem tego zjawiska jest tzw. negatywna selekcja, która występuje, gdy mamy do czynienia z asymetrią informacji. Wytłumaczmy pokrótce na czym polega i jaki ma praktyczny wpływ na nasze finanse.
Pierwszy formalny model negatywnej selekcji stworzył George Akerlof, publikując w 1970 roku artykuł „The Market for Lemons. Quality Uncertainty and the Market Mechanizm” dotyczący analizy rynku używanych samochodów. Bardzo często zdarza się, że jedna ze stron transakcji posiada więcej informacji od drugiej, czyli ma lepszą pozycję przetargową. Formalnie mówimy wtedy o asymetrii informacji. To zjawisko w teorii ekonomii prowadzi do zawodności rynków, czyli nieoptymalnej alokacji zasobów. W tych warunkach może pojawić się negatywna selekcja, która sprawia, że produkt lepszy jest wypierany przez produkt gorszy.
By lepiej zrozumieć to zjawisko przejdziemy teraz do analizy rynku ubezpieczeń. Ubezpieczyciel, oferując swoim klientom konkretne ubezpieczenie na życie, jest w stanie zdobyć tylko częściową informację na temat stanu zdrowia osób, które chcą się ubezpieczyć. Właściwie mógłby się zdecydować przeprowadzenie szczegółowych badań, jednakże pozyskanie takich informacji wiąże się z dodatkowymi kosztami, a i tak nie uda się nigdy zdobyć pełnej informacji na temat danej osoby. Klient, który zamierza się ubezpieczyć, jest w lepszym położeniu, gdyż dysponuje większą ilością informacji. Ponadto, może ukryć przed ubezpieczycielem informacje które mogą wpłynąć na wysokość składki ubezpieczeniowej. Na przykład: o uzależnieniu od tytoniu czy genetycznych skłonnościach do pewnych chorób w rodzinie. Co więcej, nasz klient może prowadzić niezdrowy tryb życia, a ubezpieczyciel nie będzie tego świadom. Z tego powodu niemożliwością jest stworzenie wielu stawek ubezpieczeniowych, które uogólniając różnicowałyby klientów „chorych” i „zdrowych”.
Załóżmy teraz, że osoba, którą określimy jako „zdrową”, jest w stanie zapłacić 100 zł składki, ponieważ wie, że jej stan zdrowia wskazuje na to, że prawdopodobieństwo zachorowania jest dla niej raczej niewielkie. Natomiast osoba „chora” wiedząc, że z dużym prawdopodobieństwem może zachorować z powodu złego stanu zdrowia i nałogów, będzie w stanie zapłacić nawet 200 zł na składkę ubezpieczeniową, by zabezpieczyć się na wypadek choroby. Składka ubezpieczeniowa oferowana przez rynek w tym momencie może się kształtować na poziomie 150 złotych. Dla osoby „zdrowiej” jest to za dużo i w konsekwencji rezygnuje z ubezpieczenia, z drugiej strony osoba „chora” jest zadowolona, bo składka jest niższa niż byłby w stanie zapłacić. Reasumując, część „zdrowych” osób wycofa się, a na ich miejsce napłyną osoby „chore”. W efekcie po pewnym czasie zostaną prawie wyłącznie osoby „chore”, czyli rynek będzie zdominowany przez osoby o gorszym stanie zdrowia, a osoby zdrowsze, jeśli już zdecydują się na ubezpieczenie, będą płaciły relatywnie więcej niż wynikałoby to z ich stanu zdrowia.
Bardzo trudno jest niwelować efekt negatywnej selekcji, gdyż musielibyśmy umieć skutecznie zmniejszać asymetrię informacji. Mimo że ubezpieczyciele dysponują coraz większą ilością informacji na temat potencjalnych klientów, to zasadniczo nigdy nie uda się doprowadzić do sytuacji, gdy będą w posiadaniu pełnej, doskonałej informacji.
Autor: Jakub Paszek
Materiał pochodzi z Portalu Edukacji Ekonomicznej NBPortal.pl
nbportal.pl / Autor: Jakub Paszek

