Artykuły
Zmiana umowy zamiast rezygnacji z polisy [2008-02-29 10:05:00]
Jeśli spadną nasze dochody i nie będzie nas stać na płacenie składek w ramach polisy na życie, nie zawsze musimy z niej rezygnować. Zazwyczaj wystarczy zmiana treści umowy ubezpieczenia.
Wśród umów ubezpieczenia na życie największą popularnością cieszą się ubezpieczenia bezterminowe umowy z funduszem inwestycyjnym. Pozwalają one łączyć dwie funkcje: ochronę ubezpieczonego i jego najbliższych przed skutkami nieszczęśliwych wypadków oraz lokowanie oszczędności. Zazwyczaj, zawierając umowę, kierujemy się tylko dwiema okolicznościami: poziomem oczekiwanych świadczeń w przyszłości oraz aktualną sytuacją materialną.
Tymczasem powinniśmy dodatkowo zabezpieczyć się w umowie zawieranej na tak długi czas na różne sytuacje losowe, które mogą, choć nie muszą się wydarzyć. Utratę pracy na przejściowy okres, potrzebę poniesienia nieplanowego wydatku w dużej wysokości, długotrwałą chorobę itd. Dzięki odpowiednim regulacjom w umowie możemy wówczas uniknąć potrzeby likwidacji polisy. Co narazi nas na duże straty, zwłaszcza w sytuacji, gdy kłopoty mają okres przejściowy i po krótkiej przerwie będziemy chcieli ponownie ubezpieczyć się na życie.
Generalnie ogólne warunki ubezpieczeń przewidują takie przypadki i poza przypadkiem wykupu polisy w przypadku rezygnacji z ubezpieczenia przewidują różne warianty pośrednie. Trzy najbardziej popularne to: przejęcie opłacania składek przez towarzystwo ubezpieczeniowe na okres np. długotrwałej choroby ubezpieczonego, przekształcenie ubezpieczenia w polisę bezskładkową, wypłata z indywidualnego konta jednostek uczestnictwa.
Jeszcze większe możliwości dostosowania polisy do aktualnych okoliczności dają umowy ubezpieczenia z funduszem. Niemal regułą jest, że dopuszczają one wypłatę części polisy. W praktyce przypomina to umarzanie części jednostek uczestnictwa wykupionych wcześniej w funduszu inwestycyjnym. Z takiego rozwiązania skorzystać może jednak ubezpieczony o pewnym, określonym w umowie stażu ubezpieczeniowym zazwyczaj po dwóch, trzech latach opłacania składek i nie częściej niż raz w roku.
(źródło: GazetaPrawna.pl, 29.02.2008)
Jeśli spadną nasze dochody i nie będzie nas stać na płacenie składek w ramach polisy na życie, nie zawsze musimy z niej rezygnować. Zazwyczaj wystarczy zmiana treści umowy ubezpieczenia.
Wśród umów ubezpieczenia na życie największą popularnością cieszą się ubezpieczenia bezterminowe umowy z funduszem inwestycyjnym. Pozwalają one łączyć dwie funkcje: ochronę ubezpieczonego i jego najbliższych przed skutkami nieszczęśliwych wypadków oraz lokowanie oszczędności. Zazwyczaj, zawierając umowę, kierujemy się tylko dwiema okolicznościami: poziomem oczekiwanych świadczeń w przyszłości oraz aktualną sytuacją materialną.
Tymczasem powinniśmy dodatkowo zabezpieczyć się w umowie zawieranej na tak długi czas na różne sytuacje losowe, które mogą, choć nie muszą się wydarzyć. Utratę pracy na przejściowy okres, potrzebę poniesienia nieplanowego wydatku w dużej wysokości, długotrwałą chorobę itd. Dzięki odpowiednim regulacjom w umowie możemy wówczas uniknąć potrzeby likwidacji polisy. Co narazi nas na duże straty, zwłaszcza w sytuacji, gdy kłopoty mają okres przejściowy i po krótkiej przerwie będziemy chcieli ponownie ubezpieczyć się na życie.
Generalnie ogólne warunki ubezpieczeń przewidują takie przypadki i poza przypadkiem wykupu polisy w przypadku rezygnacji z ubezpieczenia przewidują różne warianty pośrednie. Trzy najbardziej popularne to: przejęcie opłacania składek przez towarzystwo ubezpieczeniowe na okres np. długotrwałej choroby ubezpieczonego, przekształcenie ubezpieczenia w polisę bezskładkową, wypłata z indywidualnego konta jednostek uczestnictwa.
Jeszcze większe możliwości dostosowania polisy do aktualnych okoliczności dają umowy ubezpieczenia z funduszem. Niemal regułą jest, że dopuszczają one wypłatę części polisy. W praktyce przypomina to umarzanie części jednostek uczestnictwa wykupionych wcześniej w funduszu inwestycyjnym. Z takiego rozwiązania skorzystać może jednak ubezpieczony o pewnym, określonym w umowie stażu ubezpieczeniowym zazwyczaj po dwóch, trzech latach opłacania składek i nie częściej niż raz w roku.
(źródło: GazetaPrawna.pl, 29.02.2008)








