Centrum Informacji: 0 801 08 08 11
(0,29 zł/min + VAT)
           


     Komunikacyjne
     Nieruchomości
     Na Życie
     Turystyczne
     Zdrowotne


     Pytania i Odpowiedzi
     ABC Ubezpieczeń
     Analiza OWU
     Słownik


     Kursy Walut
     Informacje z rynku
     Artykuły
     Informacje


     O Firmie
     Nasi Partnerzy
     O Portalu
     Praca
     Reklama
     Kontakt
     Mapa Serwisu
     Startuj z Nami


    Artykuły

OFE na coraz większym minusie [2008-10-01 10:24:00]
— Po ostatnich spadkach na giełdzie udział akcji w portfelach funduszy emerytalnych mógł spaść do 25,5 proc. — powiedział na dzisiejszej konferencji Adam Kałdus, dyrektor Biura Inwestycji w PTE Bankowy.

Nie oznacza to jednak, że OFE znów sprzedawały akcje jak było w lipcu i w sierpniu. Ich saldo inwestycji może być bowiem na nieznacznym plusie. Ale to będzie wiadomo dokładnie za kilka dni.

W sierpniu średni udział akcji w portfelach OFE spadł do 27 proc. Wartościowo największych sprzedaży w lipcu dokonał fundusz PZU Złota Jesień, a w sierpniu — ING. Oba miały zresztą ich dość dużo.

Zresztą już we wcześniejszych miesiącach mimo, że OFE wykorzystywały spadki i kupowały papiery udziałowe systematycznie spadł ich udział w portfelach. Zdaniem zarządzających sytuacja w USA i spowolnienie gospodarcze w Europie, w tym w Polsce to nie szczególnie jest dobry klimat do kupowania akcji.

— Nie ma potencjału do wzrostu na giełdzie w czwartym kwartale. Ryzyko rośnie — uważa Tomasz Rak, zastępca dyrektora Biura Inwestycji w PTE Bankowy. Zdaniem specjalistów z Bankowego niepewność co do dalszego rozwoju wydarzeń na rynkach akcji może się utrzymać co najmniej do początku przyszłego roku.

Już od dawna jest przesądzone, że w tym roku stopa zwrotu OFE będzie ujemna. Po trzech kwartałach spadek wynosi około 10 proc., do końca roku może wzrosnąć do kilkunastu procent.

Po zakończeniu września Komisja Nadzoru Finansowego przedstawi oficjalnie 3-letnie stopy zwrotu. Na ostatnim miejscu, zresztą trzeci raz z rzędu, znajdzie się fundusz Bankowy. Jego stopa zwrotu nie przekroczy prawdopodobnie 10 proc. A jest to efekt złych decyzji inwestycyjnych w przeszłości.

— Jest duże prawdopodobieństwo, że ostatni raz uplasowaliśmy się na ostatnim miejscu — mówił dziś na konferencji Adam Kałdus.Bankowy ma zatem szansę być wyżej niż na ostatni miejscu dopiero od przyszłego roku. Pod warunkiem, że przyjęta strategia okaże się skuteczna.

— Rynek był wyjątkowo zmienny, a nam udawało się realizować założenia. I to nas cieszy — dodał Kałdus.

Autor: Katarzyna Ostrowska (źródło:rp.pl /ekonomia 30.09.2008)